Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

Chwytać dzień. Recenzja

Chwytać dzień. Recenzja
11 stycznia 2021 Redakcja DZIECI

Gdy w naszym codziennym życiu pojawiają się chwile skłaniające ku refleksji zaczynamy myśleć o upływającym czasie. Dzieje się tak między innymi w rodzinne Święta – kiedy składamy sobie nawzajem życzenia zdrowia, a w myśli dopowiadamy, że pragniemy również jak najwięcej radosnych chwil spędzonych razem. Rocznica urodzin prowadzi do wielu wspomnień i zaskoczenia, jak szybko minęły miesiące czy lata, wracamy do czasu niemowlęctwa, dorastania, ważnych etapów życia. Nadchodzący Nowy Rok to kolejny pretekst do przemyśleń i spojrzenia na własne życie. Czy to, co mija było dobre? Przyniosło obfitość i szczęście? Z czym witam to, co nadchodzi?

„W pogoni za życiem” Przemysława Wechterowicza (wyd. Ezop, 2012, wydanie trzecie pojawiło w 2020) to piękna metaforyczna opowieść o tym, jak ważne jest życie i jak czerpać z niego pełnymi garściami. I zdecydowanie nie chodzi o zdobywanie fortuny i osiąganie sukcesów zawodowych, a dosłownie dotykanie chwili.

Przemysław Wechterowicz bohaterką swej książki uczynił jętkę, owada o delikatnych skrzydłach, który znany jest z wyjątkowo krótkiego życia. Przychodzi na świat wraz z wschodem słońca i opuszcza go jeszcze tego samego dnia. Jętka poznawszy swój los nie poddaje się melancholii, a pozwala „porwać się” świeżo poznanej musze. Od tej chwili jest w nieustannym biegu próbując poznać świat, który zachwyca ją barwami, smakami, dźwiękami. A jest to środowisko nie byle jakie – sam bajeczny i pulsujący energią Nowy Jork.

Dwa owady dokonują tego, co wielu uważa za niemożliwe. Wieczorem, gdy słońce kończy swoją wędrówkę po niebie jętka szczęśliwa i spełniona, pogodzona z naturą swojego życia, żegna się z muchą. Bez apatii, bez przygnębienia, choć z pewnością z pewną domieszką smutku. Smutku, który jest ważny, potrzebny i który każdy człowiek – dorosły czy dziecko – powinien poznać, by zrozumieć piękno istnienia.
Miejskie peregrynacje owadów sportretowała Emilia Dziubak, fenomenalnie odmalowując nastroje i ducha opowieści. W tej publikacji zarówno słowa, jak i obrazy są poważne, ale w taki sposób, jak tylko ktoś dojrzały i szczery potrafi rozmawiać z dzieckiem – bez ubarwiania, z szacunkiem, który należy się prawdziwym rozmowom. To ważna lektura. I bardzo mądra.

Zwłaszcza u progu Nowego Roku, momentu przemiany i symbolicznego przejścia w inny wymiar czasu. Być może to nie przypadek, że książka „W pogoni za życiem” zostało wznowiona w 2020 roku – roku trudnym i pełnym wyzwań, które uświadomiły wielu osobom ich kruchość, ale też moc, moc, która pozwala cieszyć się każdą chwilą. Oby ich było jak najwięcej. Zatem – wypijmy zdrowie jętki, najbardziej filozoficznego z owadów.

Barbara Górecka / Dom Bajek