Kiedy styczeń najmroźniejszy
wtedy roczek najpłodniejszy
Są takie momenty w roku, w których wyczuć można szczególną aurę. Z pewnością taką chwilą jest zetknięcie starego i nowego roku, końca grudnia i początku stycznia. Kiedy sylwestrowe harce ustępują noworocznym życzeniom cała przyroda zdaje się wypatrywać przemiany. Głośne odliczanie upływających sekund oraz huczne celebrowanie północy nierzadko łączy się z postanowieniami składanym po cichu lub przy świadkach.
Powitanie Nowego Roku jest elementem naszej tradycji, a ta szerzej nierzadko wiąże się z przyrodą. Katarzyna Juszczak w kartonowej książce „Co jest w środku? Pory roku” (wyd. Nasza Księgarnia, 2024) pod wieloma kątami przygląda się czterem najważniejszym podziałom okresu dwunastu miesięcy.
Czujne czytelnicze oko wypatrzy różne poziomy ilustracyjno-narracyjne. Całość rozpoczyna wiosna – bogata w detale rozkładówka kipi od przedstawień wielorakich roślin i zwierząt. Pod kwitnącym kasztanowcem żurawie łączą się w pary, samica rysia pielęgnuje świeżo narodzone młode, a żółty mniszek lekarski stopniowo zmienia postać na tę zdecydowanie bardziej ulotną.
Kolejna rozkładówka jest obrazem wiosennych czynności – siania, sportów, sprzątania, wycieczek… Jest i miejsce na ŚWIĘTOWANIE. W mojej opinii te kompozycje są najbardziej interesujące. Katarzyna Juszczak przywołuje zdobienie pisanek, dekoracyjne pająki, bajeczne marzanny.
Podobnie potraktowana została każda z pór roku tej bogatej w szczegóły książki obrazkowej. Upływ czasu widoczny jest w konarze oraz rozłożystej gałęzi kasztanowca, zmieniają się okoliczności przyrodnicze, jak i sposoby spędzania czasu wolnego. Zobrazowane zwyczaje odnoszą się zarówno do tradycji ludowych różnych kultur (sobótka, dożynki, halloween, zaduszki, pochody kolędnicze – jest i miejsce na huczne witanie nowego roku 🙂 ), jak i świąt państwowych (1 maja, 11 listopada) czy dni specjalnych (dzień mamy, dzień nauczyciela czy… dzień kota).
Przemyślana koncepcja, atrakcyjna szata graficzna oraz sama treść książki wywołująca w dorosłych towarzyszących w lekturze dzieciom wiele kolejnych skojarzeń, wspomnień oraz opowieści stanowi ciekawą formułę. „Pory roku” są zdecydowanie pozycją zarówno do zabawy, jak i nauki. I to nauki przez zabawę ma się rozumieć!
Barbara Górecka / Dom Bajek







