Punkt widzenia
Zmysły to wielki dar, jaki otrzymaliśmy od natury. Trudno powiedzieć, który jest najważniejszy, choć dobrze funkcjonujący wzrok z pewnością mógłby zawalczyć o palmę pierwszeństwa. Doświadczenia naukowe wzbogacające wiedzę powszechną przyniosły ważne odkrycia w zakresie rozwoju wzroku u niemowląt i młodszych dzieci. Wiemy już, że maleńkie oczy uczą się otaczającego świata powoli, spojrzenie stopniowo się wyostrza, a mózg maluszka łączy kropki w kolejną całość.
Oczy są też najważniejszym, kluczowym elementem serii kartonowych książek dla najmłodszych czytelniczek i czytelników, wśród nich tytułów: „Mały dinusiu, co tam widzisz?” oraz „Mały lewku, co tam widzisz?” (wyd. Wilga, 2024, opracowanie zbiorowe). Te dwie niewielkiego formatu pozycje zdecydowanie przykują uwagę dziecka ze względu na edytorski zabieg w postaci wypukłych oczu tytułowych bohaterów – ich źrenice są ruchome i podążają za ruchem małych rączek. Dopasowane otwory każdej rozkładówki dodatkowo wzmacniają efekt, otwarcie kolejnej strony kreuje nową zwierzęcą postać przedstawianych narracji.
Obie książki odwołują się do spojrzenia. Dinuś nauczy maluszki liczyć do pięciu, kolejnymi etapami toczącej się opowiastki są wzrastające o jeden elementy prostej historii. Z kolei mały hałaśliwy lewek spogląda na świat, by dostrzec w nim niewielką, nieśmiałą myszkę. Innymi bohaterami tej fabuły są figlarna małpka, biało-czarna zebra, szybka pantera czy duży słoń. Każdy z nich zestawiony z kontrastującą postacią.
Mocne kolory, solidna konstrukcja, trójwymiarowe oczy to elementy, które pozwolą dzieciom długo i z radością cieszyć się tymi książkami. Seria zawiera więcej tomów, a każdy z nich ma w sobie coś magnetycznego (naprawdę trudno oderwać się od ruchomych źrenic, nie mówiąc o śmiechu, które wywołują, kiedy ułożą się nie do końca odpowiadając realnemu odbiciu 🙂 ). Co ważne – nie jest to tylko gadżet, a punkt wyjścia dla różnorodnych koncepcji, których celem jest wsparcie w rozwoju małego dziecka.
Barbara Górecka / Dom Bajek







