Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

„Dusia i Psinek-Świnek. Wszystko w porządku” – recenzja

„Dusia i Psinek-Świnek. Wszystko w porządku” – recenzja
23 listopada 2018 Redakcja DZIECI

Przedszkolak i życiowe zasady

Zasady, reguły, kodeksy… Choć bywa, że słowa te wywołują ciarki na plecach, trudno odmówić dzieciom i dorosłym potrzeby porządkowania świata. Począwszy od najmłodszych lat bawimy się z naszymi pociechami w segregowanie kształtów czy kolorów. Podejmujemy mozolny wysiłek, by wspólnie wypracować nawyk sprzątania po posiłku i zabawie. Ustalamy rytm dnia, by zapewnić odpowiednią ilość snu. Tymczasem dziecko rośnie i z zasadami jest coraz trudniej, mnożą się i te funkcjonujące w rodzinie, i te w przedszkolu czy szkole. Z książkami, które mają pomóc w opanowaniu trudnej sztuki życia w społeczeństwie często jest niestety tak, że zniechęcają wprowadzaną na siłę warstwą dydaktyczną. Tymczasem okazuje się, że można ująć to inaczej – lekko i zabawnie. Tak, jak uczyniła to Justyna Bednarek w książce „Dusia i Psinek-Świnek. Wszystko w porządku” (wyd. Nasza Księgarnia, 2018).

Justyna Bednarek, znana między innymi z fantastycznych opowiadań o niesamowitych Skarpetkach, na szczęście przemyciła ten jak najbardziej dydaktyczny temat w słowa trafiające prosto w serce przedszkolaka (a także jego rodzica). Tytułowa Dusia wprowadza nas w najzwyklejszy dzień wyjęty z codzienności niemal każdej rodziny. Pretekstem do rozmowy o tym, czym są zasady w naszym życiu jest czekolada. I to nie byle jaka, bo z nadzieniem truskawkowym. W takim prostym zawiązaniu akcji, poprzez dyskusję nad wyższością pożywnego obiadu nad słodkim deserem i kolejności podania obu dań dyskretnie dowiadujemy się, co jest ważne, by funkcjonować zdrowo oraz bezpiecznie. Kolejne elementy tej układanki pokazują w prosty, ale zdecydowanie nie nachalny sposób, że bywają reguły na tyle istotne, by móc funkcjonować jednocześnie w szacunku do własnej osoby i wobec innych ludzi. Autorka z wrodzoną sobie swadą mianuje głównymi bohaterami opowieści także przyjaciół Dusi – oto Joasia, Tomek czy Patryk w świetle zwyczajnych sytuacji przedszkolnych. Taki zabieg czyni z tej książki pozycję uniwersalną, w której każdy może odnaleźć trochę z siebie i przymierzyć historię do własnych doświadczeń. Także dorosły – bo inną zaletą tej książki są rodzice Dusi, także mający czasem ochotę zrobić coś nie po kolei.

Zdaje się, że Justyna Bednarek nie byłaby do końca sobą, gdyby pozostawiła nas w czysto realistycznym świecie, ma bowiem warszawska literatka dar do wplatania elementów bardzo humorystycznych i jednocześnie baśniowych. Tomkowi, najlepszemu przyjacielowi Dusi towarzyszy ukochana zabawka, którą jest… czerwony czajniczek. Ten osobliwy przedmiot staje się w pewnym momencie areną dla niezwykłej przygody, dyskretnie oddzielonej od głównej fabuły tłustą czcionką. I choć dzieje się ona w świecie wyobraźni, jej puenta scala oś tematyczną książki.

Graficznie „Dusia i Psinek-Świnek” jest dość zachowawcza, co zapewne spodoba się osobom, które lubią znaleźć w książce dla dzieci odzwierciedlenie świata rzeczywistego. Marta Kurczewska (autorka znanego z serii książek Tappiego) kreuje świat ujęty w bezpieczne ramy, kolory i przestrzeń.

„Dusia i Psinek-Świnek. Wszystko w porządku” to dobra lektura na jesień. Właśnie wtedy, gdy powracają wspomnienia z początku roku szkolnego, pieczołowicie temperowanych kredek i pachnących świeżością zeszytów. By przedłużyć nieco ten przyjemny przecież czas ładu.