Ciężki, kwaśny kamień
Czas ma tę specjalną właściwość, że upływa szybko, kiedy jest nam przyjemnie. Jeszcze niedawno staliśmy u progu wakacji, tymczasem niemal w mgnieniu oka minął lipiec, po nim sierpień… Zbliża się jesień, a w raz z nią arcyważne debiuty – są dzieci, które po raz pierwszy pójdą do żłobka, inne przekroczą progi przedszkola, starszaki zaś zostaną zaliczeni w poczet uczniów szkoły podstawowej. To przełomowe momenty w życiu, chwile niosące wiele emocji. Czy można wesprzeć dziecko w adaptacji szkolnej? Jak najbardziej! W tym czasie przyda się nie tylko wzmacniająca obecność i przytulasy, pomocna może okazać się książka.
„Jak to będzie w szkole? Książka, która rozwieje obawy” (wyd. Jedność dla Dzieci, 2024, ilustracje Ola Makowska) została opublikowana w wartościowej serii „Wielkie problemy Małych Ludzi”. Asia Olejarczyk opisuje szereg emocji, rozterek i niepokojów (poczucie kamienia w żołądku), które pojawiają się w głowie oraz ciele siedmioletniego Jasia chwilę po tym, jak z dumą odbiera dyplom ukończenia przedszkola. Jeszcze wakacje i… jego codzienne życie się zmieni. W jaki sposób? Czy to doświadczenie będzie fajne? A może trudne i nieprzyjemne? Autorka z uwagą pochyla się nad myślami chłopca – jego odczucia bliskie są wielu dzieciom przed rozpoczęciem pierwszej klasy. My także mieliśmy te same obawy – czy poznamy wartościowych kolegów i koleżanki? Czy sobie poradzimy???
Ważnym aspektem w procesie oswajania strachu i regulowania emocji jest poznanie różnych szczegółów dotyczących codziennego życia w szkole. Jeszcze w wakacie mama Jasia przygotowuje pomocną listę czynności, które warto mieć opanowane. Jest na niej umiejętność wiązania butów czy korzystania z toalety i dokładnego mycia rąk, ostrzenie kredek i ołówków, pakowanie plecaka… Miłą zmianą dla chłopca jest nowe wyposażenie pokoju – wygodne biurko z mała lampką, radość sprawiają także wspólne zakupy z mamą. Możliwość wyboru okładek zeszytu czy wzoru plecaka to przecież frajda dla dziecka. Asia Olejarczyk umieszcza narrację książki także w samej szkole – opisując pierwsze dni Jasia w nowej klasie czy prezentując kolejne pomieszczenia budynku niesie poczucie sprawczości i bezpieczeństwa. Tak przygotowanemu dziecku będzie z pewnością łatwiej przekroczyć próg placówki.
Życzę powodzenia debiutantkom i debiutantom, ale też dorosłym, którzy ich wspierają w tym ważnym czasie. Szkoła może być przyjaznym miejscem i wspólnie mamy na to wpływ. Powodzenia!
Barbara Górecka / Dom Bajek







