Mamy wrzesień, a miesiąc ten jak żaden inny (może z nim ewentualnie konkurować jeszcze styczeń) w życiu dziecka i jego rodziców zwiastuje zmiany. Lato niepodważalnie chyli się ku jesieni. Swoje ramiona otwierają przed dziećmi przedszkola i szkoły. Nadchodzi czas pracy, ale i przyjemności. Zdobywania wiedzy, zawiązywania przyjaźni. Temat szkoły to także częsty motyw obecny w książkach, stąd pomysł na mały cykl recenzyjny. Sięgniemy zatem po tytuły interesujące i pomocne, w których życie uczniów jest punktem odniesienia.
Temat skomplikowanych relacji międzyludzkich jest wątkiem, który z perspektywy funkcjonowania w szkolnej grupie wydaje się być szczególnie istotny. Od zawsze bywali uczniowie, o których towarzystwo zabiegano, byli i ci funkcjonujący poza marginesem. Klasowe gwiazdy i smutni samotnicy. A między nimi całe spektrum ludzkich charakterów, intencji, zachowań. Gestów czasami bardzo potrzebnych i tym bardziej akceptowanych, innym razem ocierających się o patologię.
Hayley Webster w książce „Jak trafić do paczki” (wyd. Wilga, 2024) ubiera wątek szukania prawdziwej przyjaźni w narrację opisującą wycinek z życia jedenastoletniej Willow. Dziewczynka odkąd chodzi do szkoły, czuje, że nie pasuje do grupy. Jej samotność i poczucie bycia outsiderką łagodzi czuła relacja z babcią. Gdy seniorka odchodzi emocjonalny świat Willow mocno się komplikuje.
Właśnie w tym trudnym momencie dziewczyna staje się obiektem zainteresowania Tay, osoby zdecydowanie wzbudzającej respekt w szkole. O Tay się mówi, o nią się zabiega. Niestety szybko okazuje się, że nowa znajomość wiąże się z bardzo wysokim kosztem… Tay proponuje bowiem Willow spełnienie określonych warunków, by ta mogła zostać zaakceptowana w paczce.
Lekcja z tej historii jest bolesna i trudna, zwłaszcza, gdy w grę zaczynają wchodzić coraz bardziej niebezpieczne zachowania oraz zadania przekraczające obowiązki prawa.
Hayley Webster pisze w sposób wciągający, poznając historię Willow i skomplikowaną sieć zależności rówieśniczych bardzo kibicuje się tej dziewczynie. Mam nadzieję, że ta opowieść pozwoli młodym osobom nie tylko otworzyć oczy, ale przede wszystkim znaleźć siłę, by postawić granice i przerwać ciąg nawarstwiających się kłopotów. Nie jest opowieść dydaktyczno-wychowawczna, a raczej inspirująca fabuła niosąca pokrzepienie oraz zrozumienie.
Barbara Górecka / Dom Bajek



