Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

Jedzie pociąg z daleka…

Jedzie pociąg z daleka…
11 grudnia 2019 Redakcja DZIECI

Ogromna, żelazna lokomotywa z buchającą parą i wirującym wokół śniegiem to jeden z obrazów, który jako żywo kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia. Widok dostojnej, budzącej respekt maszyny, której nieodmiennie towarzyszą kłęby gęstego białego dymu i jednostajny turkot wielkich kół, kieruje umysł wprost do wyobrażenia perspektywy ośnieżonych gór i wijącej się niteczki torów. Dokąd prowadzi ta droga? Gdzie zawiezie nas Konduktor ubrany w bajecznie elegancki uniform?

„Ekspres polarny”, światowy bestseller napisany i zilustrowany w 1985 roku przez Chrisa Van Allsburga już samą okładką wywołuje przytoczony przeze mnie obraz. Światło lokomotywy ostrym snopem przebija się przez wirujące płatki śniegu, a tajemniczy pociąg o niezwykłej długości w magiczny sposób pojawia się tuż przy domu małego chłopca, który jest narratorem tej opowieści. Chłopczyk decyduje się wsiąść do wagonu, w piżamie, wprost z ciepłego jeszcze łóżka i zaczyna tym samym jedną z największych przygód jego życia. Magiczny pociąg zabierze go wraz z gromadą innych dzieci prosto na Biegun Polarny, gdzie w miasteczku wypełnionym ubranymi na czerwono Elfami spotka się z samym Świętym Mikołajem

To opowieść drogi, pełna napięcia i oczekiwania. Chłopiec walczy ze sobą i z rosnącym zwątpieniem w istnienie Świętego Mikołaja. Kiedy wsiada do pociągu ten jedzie długo, a wijąca się droga nie pozwala rozwiać tych wątpliwości natychmiast. Intrygujące jest także samo zakończenie książki – zawieszone między jawą a snem, pomiędzy dzieciństwem, które świat przyjmuje z naiwną wiarą a oświeconą dorosłością wypełnioną obiektywizmem. Kto usłyszy dźwięk dzwonka z uprzęży renifera?

Chris Van Allsburg, amerykański pisarz oraz ilustrator, twórca równie poczytnej książki „Jumanji”, w „Ekspresie polarnym” kreuje świat z marzeń, zbudowany z realistycznej ilustracji podkreślonej specyficznym kadrem i mocnym światłem. W jego rysunkach wyczuć można korzenie sztuki USA, zwłaszcza inspiracje malarstwem Edwarda Hoppera, który w latach 40. XX w. stworzył znaczące dzieła dające impuls dla estetyki sztuki filmowej.

„Ekspres polarny” także stał się natchnieniem dla twórców filmowych, w 2004 roku powstała animowana ekranizacja książki.
Lubię grudzień, światełka i witryny sklepowe, świąteczną atmosferę i kolędy – są jak puzzle, które pomagają nam na nowo ułożyć obraz naszego dzieciństwa, kilkuletnich zachwytów i marzeń. Wszystko to wraca w dwójnasób, kiedy stajemy się rodzicami i możemy wraz z naszymi dziećmi przeżyć wszystko raz jeszcze.

Wykorzystujmy ten dar jak najczęściej!

Barbara Górecka / Dom Bajek