Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

„Malarz rozrabiaka”. Recenzja

„Malarz rozrabiaka”. Recenzja
8 lipca 2026 Redakcja DZIECI

Kolorowy zawrót głowy

Kolor w sztuce miał od zawsze niezwykle symboliczne znaczenie. Przez wieki artyści szukali sposobów na oddanie charakteru danego przedmiotu, jego barwy i faktury, sięgając po naturalne pigmenty lub później wytwarzając je w laboratoriach. Konkretny odcień mógł być kolorem władzy, miłości, zazdrości czy zdrady. Barwy stonowane wyciszały, barwy ekspresyjne wywoływały wzmożone napięcie u odbiorcy. Przyglądając się historii koloru, także w kontekście ludzkiej fizjologii widzenia, wiemy wiele i nadal dowiadujemy się wiele o człowieku.

Gonçalo Viana, portugalski architekt i ilustrator wyróżniony prestiżową Bologna Ragazza Award, bawi się motywem koloru (a szerzej postrzegania sztuki) w sposób bardzo stymulujący wyobraźnię. W autorskiej książce „Malarz rozrabiaka” (wyd. Format, 2026) stawia pytanie, nie jeden raz podnoszone już przez twórców sztuki awangardowej czy filozofów – jak bardzo rzeczywiste jest to, co widzimy? Czy realizm jest jedynym sposobem na opowiadanie o rzeczywistości?

… czy drzewa i chmury mają uszy?

Książkę otwiera okładka z przedstawieniem osobliwie przyodzianej postaci, przypominającej bardziej futurystycznego robota niż tytułowego malarza. Sama opowieść także ma w sobie wiele z artystycznego niedopowiedzenia, Viana w wyszukany sposób bawi się podjętą konwencją wplatając w świat realny sytuacje odbiegające od ustalonego porządku. Białe drzewo i zielona chmura – czy taki układ można uznać za obowiązujący? Pytanie, kto ustala zasady – czytelnik, czy może ilustrator do niczego? Przewrotność kolejnych kompozycji, ich abstrakcyjny humor oraz świetnie wyważona w środkach plastycznych szata graficzna budują określony rodzaj intrygi, nad którą ma się ochotę pochylić na dłużej.

Bo to nie tylko opowieść o zamianie miejsc. To historia o umysłach, które szukają przekraczania określonych zasad. To wyraz głębokiej potrzeby wypowiedzi własnym językiem. To zaproszenie dla wyobraźni, emocji, kreatywności.

„Malarz rozrabiaka” jest tytułem, po który warto sięgać w różnym wieku. Mniejsze dzieci zazwyczaj w swej naturze mają już otwartość na eksperymenty – obserwuję to od lat w przestrzeniach prezentujących sztukę współczesną. Im jesteśmy starsi tym abstrakcja staje się większym wyzwaniem, więc inspiracja do zmiany punktu widzenia jest tym bardziej cenna. Może więc zamiast zżymać się na niezrozumiałość sztuki współczesnej – po prostu pozwólmy sobie na to, by trochę w niej pobyć. I niech zaświeci limonkowe słońce.

Książka została objęta patronatem magazynu „Dzieci”.

Barbara Górecka / Dom Bajek

Książkę kupisz tu