Misiowe oczęta
Zmysł wzroku jest jednym z kluczowych narzędzi, dzięki którym poznajemy świat. Co ciekawe niemowlęta rodzą się w chwili, kiedy ich patrzenie nie jest jeszcze doskonałe, oko musi dopiero wypracować sposoby na to, by wyostrzyć widzenie. A spoglądanie i dostrzeganie rzeczy jest nie tylko kwestią fizycznych umiejętności organizmu, to także symbolicznie pojmowane rozumienie – siła, którą wypracowuje ludzki umysł.
Czy można ćwiczyć widzenie? Dać pożywkę małemu oku, uczyć je akomodacji i innych specjalnych mocy składających się na funkcjonowanie wzroku? A co z ćwiczeniem umysłu? Logiczne myślenie, łączenie znaczeniowe to także funkcje, na które możemy mieć wpływ.
Przyjrzyjmy się zatem dwóm tytułom odwołującym się do patrzenia. Oraz widzenia.
„Miś patrzy!” Billa Martina Jr. (wyd. Tatarak, 2024) jest uroczą kartonową książeczką zaprojektowaną z myślą o najmłodszych czytelnikach. Prosta koncepcja narracyjna splata się w naturalny ciąg przyczynowo-skutkowy, każda rozkładówka przedstawia innego bohatera, który na coś patrzy. Na co? Dowiadujemy się za każdym razem, gdy przełożymy stronę, pod koniec opowieści autor raz jeszcze prezentuje zbiór zilustrowanych zwierząt. To także świetne ćwiczenie z kolorów: liliowy kot, zielona żaba, złoty karaś czy niebieski koń uwrażliwiają na piękno barw.
„Miś widzi!” tego samego autora (wyd. Tatarak, 2024) to spojrzenie z nieco innej perspektywy. Tym razem Bill Martin Jr., korzystając z już wypracowanego konceptu, zestawia w jednej książeczce dziesięć przedstawicieli gatunków zagrożonych wyginięciem. Fabuła idzie krok dalej – to już nie tylko ćwiczenie kory mózgowej w zakresie znajomości kolorów czy kształtów, ale wejście na poziom wyżej – rozumienia złożoności i kruchości świata przyrody.
Obie książki zilustrował Eric Carle, postać niemal ikoniczna. Artysta w ciągu swojego długiego życia zobrazował wiele książek autorskich, jak i fabuł stworzonych przez inne osoby. Jego znakiem rozpoznawczym są intensywne kolory nakładane za pomocą gęstej farby, zróżnicowane faktury wydobyte poprzez kolaż, lekkość i dynamikę formy. Świat plastycznej wyobraźni Erica Carle’go pozwala dosłownie zanurzyć się w kolor i jego intensywność, malarskie niuanse i poetycką wrażliwość. Bo zawsze warto patrzeć. Bo zawsze warto widzieć.
Barbara Górecka / Dom Bajek







