Z tatą najlepiej!
Tata to niemal instytucja. Szczęśliwie mijają już czasy, kiedy zaangażowanie mężczyzn w rodzicielstwo ograniczało się do trwania w pozycji z dystansu, ewentualnie objawiając się w egzekwowaniu, najczęściej za pomocą kary, przydzielonych dziecku zadań. Dziś ojcowie są bardziej aktywni i obecni oraz niezwykle potrzebni. Warto się przyglądać ich relacji z dziećmi, czy to w poważnym nastroju czy z przymrużeniem oka.
W sympatycznej odsłonie serdecznego żartu Katarzyna Biegańska opisuje ojca oczami małego chłopca w publikacji „Mój tata mistrz świata” (wyd. Kropka, 2025). Kilkuletni syn postanawia napisać o tatusiu książkę i strona po stronie przedstawia zalety mężczyzny. Opowieść jest hiperbolą, wszystkie opisane sytuacje karmią wyobraźnię przerysowanymi historiami. Tata jest odważny. Tata najlepiej tańczy. I śpiewa, nawet, gdy nie ma publiczności! Ma prawdziwy dar do majsterkowania. Jest wyrafinowanym kucharzem. Właściwie nie ma obszaru, w którym nie zaskoczyłby wysokim poziomem umiejętności.
Tak skonstruowana narracja byłaby nie do zniesienia, gdyby nie zaskakujący koncept ilustratorski autorstwa Doroty Prończuk. Obie autorki pracowały już w duecie podejmując podobny temat w książce „Kocham cię tato”. Sam wizerunek bohatera jest podobny, ojciec w obydwu tytułach to rosły mężczyzna, przypominający nieco legendarnych Wikingów. Niech Was ten wygląd nie zmyli – to typ olbrzyma z wielkim sercem. Dla syna oddałby wszystko.
A co gotuje chłopcu? Jajko na twardo 🙂 Pająki omija szerokim łukiem, gra na miotle zamiast gitary. Bo to tata z krwi i kości, czasem silny, innym razem nieporadny. Najważniejsze jednak, że kocha i nic nie jest w stanie tej miłości zniszczyć.
Barbara Górecka / Dom Bajek






