Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

Dzień dobry, szkoło! (1)

Dzień dobry, szkoło! (1)
22 września 2026 Redakcja DZIECI

Mamy wrzesień, a miesiąc ten jak żaden inny (może z nim ewentualnie konkurować jeszcze styczeń) w życiu dziecka i jego rodziców zwiastuje zmiany. Lato niepodważalnie chyli się ku jesieni. Swoje ramiona otwierają przed dziećmi przedszkola i szkoły. Nadchodzi czas pracy, ale i przyjemności. Zdobywania wiedzy, zawiązywania przyjaźni. Temat szkoły to także częsty motyw obecny w książkach, stąd pomysł na mały cykl recenzyjny. Sięgniemy zatem po tytuły interesujące i pomocne, w których życie uczniów jest punktem odniesienia.

Cykl otwiera tytuł nawiązujący do kwestii mocno rozpalających dyskusję publiczną w ostatnich latach. Sztuczna inteligencja, AI – rozmawia się o niej w bardzo wielu kontekstach, także w świetle ewentualnej zmiany zawodowej wielu osób. Czy każdego pracownika da się zastąpić urządzeniem mechanicznym? Czy algorytm jest naprawdę lepszym rozwiązaniem od ludzkiego umysłu? Hanne Gjerde, norweska pisarka, która na co dzień pracuje jako doradczyni w placówce ministerialnej ds. dzieci i rodziny, podejmuje temat w bardzo intrygującej powieści „Nasz nauczyciel robot” (wyd. Kropka, 2026, ilustracje Thea Jacobsen).

Ten rok szkolny dla Tone i Matteo, dwójki serdecznych przyjaciół, okaże się znacząco inny. Już na samym jego początku klasa dowiaduje się, że ich nauczycielka, pani Veslemøy, z powodu choroby podjęła decyzję o przerwie w nauczaniu. Uczniom trudno uwierzyć, że zostawiono ich bez żadnego słowa pożegnania, jeszcze bardziej zaskakujące okazuje się zastępstwo. Odtąd stery w klasie przejmie Arnt Ingar, nazywany panem AI. To robot, który obiecuje wiele. Cele dyrekcji jest doprowadzenie klasy do najwyższego poziomu, a to, co z początku wydaje się być zachęcające i sprawiedliwe, szybko okazuje się dalekie od znośnej rzeczywistości. Dotkliwe kary, niezdejmowalne opaski rażące prądem, skanowanie mózgów… Pan AI ma ćwiczyć algorytm ucząc się od młodzieży, jednak jego zasady są często bardzo bezwzględne.

Czy klasa podąży jego śladem? Czy w obliczu narastającego przekraczania granic zjednoczy się w jednej grupie? Nie jest to łatwe zadanie – jak w każdej innej szkole, także i tutaj spotykają się osoby o różnych charakterach, a relacje nie zawsze są poprawne. Wątek stosunków rówieśniczych wzbogaca śledztwo, tajemnica zniknięcia pani Veslemøy szybko wzbudza zainteresowanie uczniów.

Powieść Hanne Gjerde ma w sobie niepokój książek poruszających czarne scenariusze niedalekiej przyszłości. Nie jest to jednak opowieść pesymistyczna, napisana została bardziej ku przestrodze. Ostatecznie za formy sztucznej inteligencji czy wykorzystanie algorytmu odpowiadają ludzie i stojące za nimi intencje. I to jest kwestia, której zawsze warto się bacznie przyglądać.

Barbara Górecka/Dom Bajek