Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

Sentymentalne ścieżki. Recenzja

Sentymentalne ścieżki. Recenzja
12 września 2021 Redakcja DZIECI

Każdy dom, każda rodzina ma swoje opowieści utkane ze wspomnień, zapachów, kolorów i dźwięków. Czasami są zupełnie zwyczajne, innym razem barwne, wiele zależy od wyobraźni i temperamentu osób, które są sobie bliskie. Moja mama wymyślała nam bajki o misiu lub misiuni – w zależności od tego, czy opowiadała je córce czy synowi. Nietrudne się było domyślić, że to my sami byliśmy bohaterami tych opowieści. Znam rodziców śpiewających dzieciom piosenki, w których zmieniają tekst, by słowa bardziej odpowiadały ich prywatnej rzeczywistości. Te drobne elementy otaczającego świata są niezwykle cenne i ważne, budują naszą osobistą tożsamość, dają fundament pod wspomnienia, którymi karmić się będziemy całe życie.

Ewelina Wojdyło, nauczycielka oraz animatorka kultury i jej życiowy partner, pisarz i naukowiec, Janusz Leon Wiśniewski otwierają przed czytelnikiem drzwi do ich prywatnego świata w książce „O siedmiu krasnoludkach, które nigdy nie spotkały Królewny Śnieżki i inne prawdziwe opowieści” (wyd. Tadam, 2020). Tytuł jest co najmniej przewrotny, bowiem autorzy przedstawiają między innymi właśnie baśnie – prawdziwe o tyle, o ile zostały naprawdę wymyślone przez nich oraz ich dzieci.

Książka pełna jest ulotnych krótkich obrazów literackich: opowiadanie o śniadaniu wielkanocnym w ogrodzie, przytoczona w tytule baśń o Krasnoludkach i Krasnalinie Przecudnej, historia wiernego psa, który do końca życia strzegł pilnie swoich bliskich. Są zapiski z domu babci, z dziecięcego pamiętnika, są także wspomnienia z dzieciństwa widziane z dziecięcej perspektywy – każdy niewielki podrozdział wieńczy słowo od autora, który w krótkich słowach wskazuje na źródło zawartych w nich słów.

Intrygująca jest szata graficzna książki. Znakiem rozpoznawczym rysunków Ani Jamróz, krakowskiej ilustratorki, jest silnie zaznaczona wyrazista kreska, którą artystka umiejętnie łączy z miękko położoną plamą barwną. Obrazy towarzyszące opowiadaniom buduje na zasadzie kontrastu między czernią i bielą a kolorem, tworząc kompozycje bardzo dekoracyjne i poetyckie w charakterze.

Lektura tej książki może stać się przyczynkiem do spisania własnych rodzinnych impresji. Warto przemyśleć formę swego rodzaju pamiętnika i zanotować to, co teraz wyraziste, by nic nie umknęło nam później i cieszyć się własnymi opowieściami, może nawet przez kolejne pokolenia?

Barbara Górecka / Dom Bajek