Kiedy deszcz się zmienia w biały puch,
zwykły deszczyk z jesiennych słot i pluch,
to już zima.
– pisał przed laty w jednym z wierszy Jerzy Ficowski. Trudno się dziwić, że poetę inspirowała jedna z najpiękniejszych pór roku, czas, w którym barwy jesieni ustępują delikatnemu majestatowi śniegu. Subtelność zimowych odcieni bieli, surowość oraz piękno krajobrazu, jak i nieodłącznie z zimą związane wieczory spędzane w domowym cieple służą lekturze. Wydawcy co roku rozpieszczają nas literackimi smakołykami, które przyprawiają chłodne tygodnie sporą szczyptą serdeczności, wywołują uczucie wewnętrznej radości oraz wzmacniają wiarę w ludzi. Obowiązkowo też pozwalają doświadczyć śniegu! Z miłym dreszczykiem emocji zapraszam do tegorocznej odsłony zimowych polecanek książkowych 🙂
Z całkowitą szczerością mogę przyznać, że nie wyobrażam już sobie grudnia bez adwentowych książek wydawnictwa Zakamarki. Mamy w domu cały komplet, do niektórych wracamy z wielką radością (o różnych porach roku!). I choć moje córki niestety wyrastają już z docelowego wieku odbiorców tych fantastycznych narracji, z radością dają się jeszcze namówić na wspólną lekturę przed snem. Na szczęście 🙂
„Prawdziwy Mikołaj, siostrunia i ja” (wyd. Zakamarki, 2025) to pozycja przemyślana w każdym calu. Emma Karinsdotter, debiutująca wśród wielu autorów, których przybliża nam poznańska oficyna, napisała opowieść nie tylko wartką, wciągającą i zabawną, ale też bardzo przemyślaną. Każdy kolejny rozdział dyskretnie odsłania tajemnicę, elementy doskonale do siebie pasują, finalnie składając się na świąteczna kompozycję opartą na nietuzinkowym pomyśle.
Jest to opowieść o rodzinie, która nie celebruje Gwiazdki. Dzieje się tak, ponieważ z jakiegoś niewyjaśnionego powodu ojciec dwóch sióstr – Marion i Panny Psotnicy – nienawidzi wszystkiego, co świąteczne. Dlatego nie dekorują domu, a na kilka dni przed świąteczną przerwą wyjeżdżają zapominając o światełkach, gwiazdach, nastroju… Tym razem jednak będzie inaczej. Całkowicie inaczej!
Co dokładnie planują TE TRZY CZERWONE? Co mieści się na ZUPEŁNIE ZWYCZAJNEJ Wyspie Łań? Dlaczego nie ma jej na mapie? I dlaczego tata nigdy nie wyjawił swoim córkom, że ma siostrę???
Pełna żartobliwych sytuacji i trzymających w napięciu zwrotów akcji historia ma w sobie wiele skandynawskiego uroku także dzięki ilustracjom Marii Källström. Rysunki szwedzkiej artystki budują charakterystyczny dla tego kręgu kulturowego nastrój, podkreślając humor sytuacyjny, jak i piękno surowej przyrody.
Barbara Górecka / Dom Bajek



