Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

Przy wspólnym stole. Recenzja

Przy wspólnym stole. Recenzja
5 czerwca 2020 Redakcja DZIECI

Temat jedzenia, wspólnych posiłków, grymaszenia przy stole lub wręcz odwrotnie – nieumiarkowania w spożywaniu spędza sen z powiek niejednemu rodzicowi. A z pewnością martwi babcie i dziadków, zdaje się, że niemal w każdej rodzinie dochodzi do dyskusji na tym tle. Oby tylko nie przekształcały się w kłótnie.

A gdyby tak podejść do tematu nieco bardziej symbolicznie? Tematykę spożywczą wpleść w wątki bardziej baśniowej opowiastki, która pod pretekstem obecności warzyw czy owoców niesie w sobie dodatkowe, wspierające przesłanie? Joan de Deu Prats i Pijoan w książce „Palce lizać! 10 opowieści na lepszy apetyt” przedstawia nie tylko treści zachęcające do świadomego przyjrzenia się jedzeniu, to także historie uniwersalne o potrzebach, które dotyczą każdego człowieka (wyd. Jedność, 2019).

Na przykład niepozorna marchewka, zawsze gra drugie skrzypce, jest tłem dla rosołu czy zielonego groszku. I bardzo chciałaby być kimś zupełnie innym: dorodnym, pachnącym jabłkiem, smakowitą gruszką czy apetycznie pachnącą cytryną dodającą smaku wielu potrawom. Właśnie tej nieszczęśliwej i przygnębionej marchewce trafia się życiowa szansa – dostaje główną rolę jako… bałwanowy NOS! Od tej chwili jej serce przepełnia radość.

Krzepiąca jest także opowieść o drzewie kakaowca, które gorzknieje po tym, jak piorun uniemożliwia mu wzrost. Drzewo wypełnia gorycz i niechęć wobec otoczenia, przegania mrówki, ptaki, małpy… Przed samotnością ratuje je delikatny zachwyt maleńkiego kolibra, który pod ostrą powierzchnią dostrzega słodycz kwiatów kakaowca, co pozwala drzewu rozkwitnąć i ponownie otworzyć się na otaczający świat. Czy to właśnie nie dlatego czekolada jest słodka z lekką gorzką nutą, która nadaje jej wyjątkowości?

W książce „Palce lizać!” znajduje się 10 krótkich historyjek pomyślanych tak, by budować w dziecku poczucie bycia kimś ważnym i niezwykłym. Przypominają także o tym, że warto przyglądać się światu bez uprzedzeń, bo dla każdego życie przygotowało coś specjalnego. Oraz to, że przedmiotom również należy się czułe spojrzenie – jak to, za którym tęsknił talerz pani Janiny.

Ester Llorens i Artiola zilustrowała książkę kolażem o charakterystycznym nieco karykaturalnym, ale nie złośliwym zabarwieniu. Nieregularna kreska, przerysowana mimika bohaterów czy fragmenty fotografii przeplatają się w wesołym rozgardiaszu.

W trudnym obecnie czasie niezbędne są nam opowieści, które niosą optymistyczne przesłanie, krzepiącą treść i pretekst do mądrych rozmyślań. Bądźmy dla siebie dobrzy i doceniajmy to, co mamy, przecież to także „inwestycja” w dobrostan naszych dzieci, która zaowocuje w przyszłości. I delektujmy się czasem, który został nam dany na celebrowanie wspólnych rodzinnych posiłków. Smacznego!

Barbara Górecka / Dom Bajek