Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

Recenzja „Są takie koty”

Recenzja „Są takie koty”
11 czerwca 2019 Redakcja DZIECI

Chodzący własnymi ścieżkami indywidualista czy może raczej domowy kiciuś uwielbiający głaskanie? Symbol dumy i niezależności czy wesoły rozrabiaka z ujmującą osobowością? Choć koty bywają bardzo różne, od wieków fascynują swoim tajemniczym charakterem, gracją oraz wrodzonym szykiem. Inspirują pisarzy, poetów i ilustratorów. „Kocich” tytułów dla najmłodszych można by uzbierać co najmniej kilkanaście i zachwyca fakt, że każda książka jest inna i przedstawia wąsatego bohatera w interesujący sposób.

Martyna Czub w swojej autorskiej książce pt. Są takie koty (wyd. Tekturka, 2019) tworzy prawdziwą kocią galerię portretową. Na każdej stronie prezentuje innego kota – jedne bywają wycofane i kontemplujące spokój oraz piękno dzikiej przyrody, inne biegają po skośnych dachach domów wielkiego miasta. Znaleźć można kota plażowicza i tego, który ponad wszystko pokochał góry. Są koty stadne i koty samotnicy. Takich kontrastów w kreśleniu kociej natury jest w książce wiele. I choć pomysł to prosty i nieco już ograny w literaturze dla dzieci, Martyna Czub całość wieńczy piękną i budującą puentą, dzięki której historia nabiera głębszego smaku.

Zdecydowanie warto pochylić się nad ilustracją w tej publikacji, bowiem to ona buduje wyjątkowość i wartość książki. Martyna Czub dokonuje wizualnej zamiany miejsc, sylwetkę kota, który nad słońce stawia obfity deszcz, tworzą misternie wymalowane krople wody, kształt kota ponad wszystko kochającego swawole na dzikiej łące wypełniają kwiaty i pnącza. Ten ilustracyjnie bardzo poetycki zabieg uwodzi nie tylko pomysłem, ale także subtelnością, świetnym doborem koloru i grą znaczeń inspirującą do głębszego przyjrzenia się obrazom. Przemyślana konstrukcja całości prowadzi do wspomnianej puenty, której nie będę zdradzać, by zachęcić czytelników do sięgnięcia po ten tytuł.

A zapoznać się warto, bo to bardzo wysmakowana książka, wydana z dużą pieczołowitością, a jednocześnie tak, by nie onieśmielać, a zachęcać do szukania przedstawionych kocich charakterów wśród otaczających nas ludzi, do wspólnego eksplorowania tematu różnorodności i tego, co sprawia, że tworzymy społeczeństwo – i każdy, bez wyjątku, powinien mieć w nim swoje miejsce.

Basia Górecka