Ach, ten drrrrreszczyk! (3)
Nie jestem fanką horrorów, ani w formie literackiej, ani filmowej. Zupełnie inaczej podchodzę do opowieści z dreszczykiem – teksty autorstwa klasyków takich, jak Edgar Alan Poe, Arthur Conan Doyle, Nathaniel Hawthorne, Mary Shelley, Bram Stoker czy Oscar Wilde mają w sobie wiele uroku wynikającego z czasu powstania, stylistyki grozy, efektu modnej wówczas gotycyzacji. To fabuły na stałe wpisane w kanon popkultury, które warto znać. A gdyby przyjrzeć się baśniom – wypełniające ich fabuły fantastyczne postaci nierzadko bywają zarysowane z podkreśleniem ich osobliwej okropności, co także wywołać może ów miły dreszczyk emocji…
„Sekrety starych zamczysk. Ilustrowany skarbiec szkockich legend” Theresy Breslin (wyd. Kropka, 2024) to pięknie wydane kompendium starych opowieści, których narracje rozgrywają się w cieniu majestatycznych kamiennych twierdz Szkocji. Ich niezwykłe bryły (koniecznie warto poszukać fotografii każdego z zamku, są bardzo ciekawe!) kryją wiele tajemnic, a podziemne tunele, smukłe wieże, obronne blanki czy kręte korytarze rozpalają wyobraźnię do czerwoności. Nie zaskoczy zatem opowieść o dźwiękach gry upiornego dudziarza Robbie’go z Edynburga, tajemniczym potworze korzystającym z wiktoriańskiej jadalni w zamku Glamis (czy aby na pewno…?), złośliwym goblinie Czerwonym Kapturku (którego szczęśliwie unieszkodliwić może cynowe wiadro) z Caerlaverock… Szczególnie ujęła mnie barwna opowieść „Prawdziwa historia potwora z Loch Ness”, której bohaterką jest dziewczynka Senna. Była ona trzynastym dzieckiem trzynastego dziecka. Miejscowe wróżbitki od zarania dziejów uznają taką osobę za szczególną i tak też okazało się tym razem – najmłodsza córka była bowiem zmiennokształtna. W jaki sposób jej dar wsparł bezpieczeństwo nie tylko rodziny Senny, ale i całego klanu? Jak wpłynął na losy jej pięknego otoczenia? Co łączy Sennę, słynne jezioro i potwora z Loch Ness?
W baśniowy świat przenoszą czytelniczki i czytelników nie tylko barwnie snute opowieści, a także przykuwające wzrok ilustracje nominowanej do nagrody Carnegie Medal Kate Leiper. Tym razem artystka, absolwentka Gray’s School of Art w Aberdeen, sięgnęła do źródeł szkockiego folkloru kreując realistyczne, bogate w detal rysunki, w których wizja świata doskonale nam znanego splata się z historią i fantastyką. To bardzo przyjemna dla zmysłów uczta czytelnicza.
Barbara Górecka / Dom Bajek







