Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

„Serce olbrzyma”. Recenzja

„Serce olbrzyma”. Recenzja
5 lipca 2024 Redakcja DZIECI

Olbrzymia delikatność

Pamiętam, jak czytana w dzieciństwie opowieść o Guliwerze rozpalała moją wyobraźnię. Historia napisana w 1726 roku przez Jonathana Swifta jest niezwykłego rodzaju powieścią podróżniczą, bowiem jej główny bohater przemierzał lądy i krainy wymyślone, które nie były znane ówczesnym odbiorcom. Najciekawszym pomysłem było umiejscowienie mężczyzny wśród postaci o niezwykle niskim wzroście, wśród których Guliwer stawał się gigantem i odwrotnie – kiedy jako miniaturowy człowiek trafia w ręce olbrzyma. Lubiłam sobie wyobrażać te przygody. Odbicie obecności gigantów znajdziemy też w niejednej mitologii czy legendzie, jak choć w skalistym tatrzańskim Giewoncie. Czy w kwietnej filmowej Tefiti – bogini mającej moc dawania życia, której skulona postać jest zarazem wyspą na oceanie.

„Serce olbrzyma” Holie Hughes (wyd. Kropka, 2024) jest także historią, której główną rolę odgrywa ponadnaturalnej wielkości postać. Olbrzym o imieniu Abram zaprzyjaźnia się z chłopcem Tomem. Tom przeżył rzecz wielce trudną w życiu dziecka – utratę matki. Gdy samotnie przemierza wzgórza wierzy, że pod jego stopami śpi ktoś ogromny i serdeczny. Kładąc ucho na soczystej trawie nasłuchuje bicia serca…

Pewnego dnia legendy staną się prawdą, olbrzym obudzi się i okaże się być… małym chłopcem, który czeka na swoją mamę. Razem stanowią bardzo ciekawą parę. Chłopiec mały i ogromny, każdy o sercu pełnym tęsknoty. Ramię w ramię ruszają w świat, by odnaleźć mamę Abrama.

Brytyjska ilustratorka Anna Wilson nadała tej wzruszającej i głębokiej historii interesujący rys artystyczny. Zróżnicowane kompozycje, szerokie panoramy i kontrastujące z nimi wąskie kadry budują ciekawe wizualne sekwencje. Ważnym składnikiem budującym nastrój jest kolor, którego szeroka paleta współgra z ekspresyjną kreską.

Holie Hughes snując tę baśń mówi o rzeczach ważkich i uniwersalnych. O tym, że emocje odczuwa każdy z nas, niezależnie od postury. O tym, że złość może niszczyć, a spokój ratować. O tym, że to my sami i nasz umysł możemy mieć realny wpływ na własny dobrostan. Dom jest tam, gdzie czujesz. A bliska osoba jest zawsze przy tobie, jeśli tylko otworzyłeś na nią swoje wnętrze.

Barbara Górecka / Dom Bajek