Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

„Stefcia zaprasza koleżankę”. Recenzja

„Stefcia zaprasza koleżankę”. Recenzja
26 czerwca 2024 Redakcja DZIECI

Goście, goście

Pamiętam ekscytację moich dzieci, gdy zbliżały się domowe wizyty ich przyjaciółek. Bywały dni, kiedy oczekiwanie na gości nabierało cech bardzo dużego napięcia, a radość mieszała się ze sporą dozą niecierpliwości. Jednak gdy wysiłek został nagrodzony i oczekiwana osoba pojawiła się w drzwiach dziecięcego pokoju nie zawsze było kolorowo. Czasem dzieci potrzebowały nieco czasu, by oswoić się z nowym miejscem. Innym razem to gospodarze miewali wątpliwości, zwłaszcza, gdy w grę wchodziła zabawa ICH zabawkami. Taaaaak – życie społecznie bywa wyzwaniem dla maluszków (choć bądźmy szczerzy – dla dorosłych także!).

Wie o tym doskonale Aleksandra Struska-Musiał, która w konsultacji merytorycznej z psycholożką Joanną Rawecką, stworzyła kolejny tom serii o Stefci. „Stefcia zaprasza koleżankę” (wyd. Papilon, 2024, ilustracje Kasia Nowowiejska) jest opowieścią o długo wyczekiwanym dniu. Stefcia szczerze nie mogła się już doczekać wizyty Julki, wita ją ze szczerym entuzjazmem. Czy jednak wspólna zabawa w pokoju dziewczynki zadzieje się od razu…? Jak Stefcia zareaguje na propozycje przyjaciółki? Czy zgodzi się na to, by Julka wybrała do zabawy jej – Stefci – koraliki, drewnianego jeża, koniki…?

Dzielenie się zabawkami nie jest łatwym procesem. Warto czule i z uważnością wspierać dzieci w tym procesie, zarówno w trakcie spotkania, jak i przed nim. Zamiast narzucać swoją wizję i nieco na siłę zachęcać do zgody, można wspólnie z dzieckiem poszukać różnych rozwiązań. Z szacunkiem zarówno do jego uczuć, jak i z uwzględnieniem dobrostanu gości.

Tradycyjnie pod koniec książki rodzice lub osoby opiekuńcze znajdą kilka wartościowych słów, które wcielone w życie pozwolą na nieco więcej spokoju oraz łagodności. Poczucie własności jest w dzieciach bardzo silne i to ważna cecha, a stopniowe oswajanie się oraz dojrzewanie do wspólnej zabawy to proces, czasem krótszy, czasem dłuższy. Stefcia z Julką same zauważają, że połączenie sił przynieść może najfajniejszy efekt. Do tego jednak potrzeba przestrzeni i zrozumienia.

Książka została objęta patronatem czasopism „Dzieci” i „Mama w sam raz”.

Barbara Górecka / Dom Bajek