Kiedy deszcz się zmienia w biały puch,
zwykły deszczyk z jesiennych słot i pluch,
to już zima.
– pisał przed laty w jednym z wierszy Jerzy Ficowski. Trudno się dziwić, że poetę inspirowała jedna z najpiękniejszych pór roku, czas, w którym barwy jesieni ustępują delikatnemu majestatowi śniegu. Subtelność zimowych odcieni bieli, surowość oraz piękno krajobrazu, jak i nieodłącznie z zimą związane wieczory spędzane w domowym cieple służą lekturze. Wydawcy co roku rozpieszczają nas literackimi smakołykami, które przyprawiają chłodne tygodnie sporą szczyptą serdeczności, wywołują uczucie wewnętrznej radości oraz wzmacniają wiarę w ludzi. Obowiązkowo też pozwalają doświadczyć śniegu! Z miłym dreszczykiem emocji zapraszam do tegorocznej odsłony zimowych polecanek książkowych 🙂
Będąc dzieckiem uwielbiałam podglądać świąteczne okna mieszkań. Zwłaszcza migotające ciepłym blaskiem choinki – to ich nastrojowe światło odmieniało wnętrza domów. Karmiona opowieściami z książek i filmów wyobrażałam sobie różne świąteczne historie. W głowie odgrywałam role.
Takim okienkiem do innego świata jest dla mnie książka „Święta w Hoghwarcie” (wyd. Media Rodzina, 2024). To ilustrowany fragment jednego z tomów opowieści o Harrym Potterze, J. K. Rowling opisuje jego pierwsze święta w słynnej szkole czarodziejów. Już sam czas gwiazdki jest magiczny, a akcja, która rozgrywa się w tak niezwykłym otoczeniu jak Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, ma dodatkowo szczyptę unikalności.
Okolicę spowiła gruba warstwa świeżego puszystego śniegu, część uczniów pojechała do swoich domów, Harry nie zamierzał jednak odwiedzać Dursleyów. Z lekką ekscytacją czekał na pierwsze takie święta, spodziewał się, że może to być najlepsza gwiazdka w jego życiu…
Nie zawiodła go intuicja – święta w Hogwarcie są wyjątkowe. Ogromne rozłożyste choinki dekorowane za pomocą czarów, czas spędzany w małym kameralnym gronie oraz obfity świąteczny obiad. Najważniejszym zdaje się momentem było jednak odkrycie przez Harry’ego faktu, że czekają na niego upominki. Hagrid wykonał drewniany flecik, chłopak otrzymał też sweter Weasleyów od mamy Rona oraz czekoladowe żaby od Hermiony… a także tajemniczą paczkę, wyjątkowy specjalny prezent. Upominek nie zawierał podpisu, a w środku Harry odnalazł zaczarowany przedmiot (domyślacie się, prawda?).
Opowieść o Hoghwarcie zilustrowała pochodząca z Pekinu Ziyi Gao, obecnie mieszkająca w Nowym Jorku. Jej malownicze obrazy doskonale odzwierciedlają magiczną aurę szkoły magii, są hipnotyzujące i zapraszające do uważnej obserwacji. Zdecydowanie można tu poczuć ducha świąt.
Barbara Górecka / Dom Bajek







