Kiedy deszcz się zmienia w biały puch,
zwykły deszczyk z jesiennych słot i pluch,
to już zima.
– pisał przed laty w jednym z wierszy Jerzy Ficowski. Trudno się dziwić, że poetę inspirowała jedna z najpiękniejszych pór roku, czas, w którym barwy jesieni ustępują delikatnemu majestatowi śniegu. Subtelność zimowych odcieni bieli, surowość oraz piękno krajobrazu, jak i nieodłącznie z zimą związane wieczory spędzane w domowym cieple służą lekturze. Wydawcy co roku rozpieszczają nas literackimi smakołykami, które przyprawiają chłodne tygodnie sporą szczyptą serdeczności, wywołują uczucie wewnętrznej radości oraz wzmacniają wiarę w ludzi. Obowiązkowo też pozwalają doświadczyć śniegu! Z miłym dreszczykiem emocji zapraszam do tegorocznej odsłony zimowych polecanek książkowych. 🙂
Pozostając w klimacie literatury przygodowo-detektywistycznej nie można pominąć najnowszej świątecznej części Biura Detektywistycznego Lassego i Mai. „Szopka w kościele” Martina Widmarka (wyd. Zakamarki, 2025, ilustracje Helena Willis) to kolejna zimowa odsłona przygód jednej z najbardziej zdaje się rozpoznawalnej pary młodych przyjaciół tropiących sprawców niespecjalnie dobrych uczynków.
Tym razem Lasse i Maja uczestniczą w spotkaniu w kościele, gdzie mieszkańcy Valleby wspólnie wykonują świąteczne dekoracje oraz bożonarodzeniową szopkę (warto zwrócić uwagę na wielokulturowy kontekst tej sceny). Praca wre, nożyczki tną kolorowe papiery, kredki są w użyciu. Radosną scenerię zakłóca niecodzienne odkrycie… ktoś ukradł Jezuska!
Lasse i Maja natychmiast wkraczają do akcji, a fabuła nabiera tempa. Co odkryją rezolutni przyjaciele? O czym świadczą zebrane dowody? Kto okaże się Wrogiem Świąt i czy na pewno miał złe zamiary?
Równolegle do prowadzonej wartkiej opowieści Martin Widmark zostawia tropy i zagadki do samodzielnego rozwiązania. Na każdej rozkładówce, w jej prawym dolnym rogu, znajduje się pytanie, a odpowiedzi trzeba szukać w treści książki, posiłkując się dedukcją lub sprytnie zapisanymi podpowiedziami (a jeśli i to zawiedzie – prawidłowe rozwiązanie znajduje się na kolejnej stronie). Dodatkowa aktywizacja czytelników pozwala poczuć dreszcz przyjemnej emocji, w tej konfiguracji my sami stajemy się detektywami 🙂
W finale zaś na aktywne dzieciaki czekają przepisy na mrożone pralinki Sary, bożenarodzeniową gwiazdę Runego i jego cukierki z niespodzianką oraz bałwankową girlandę Dina – świąteczna zabawa gwarantowana!
Barbara Górecka / Dom Bajek







