Siła porozumienia
O tym, jak ważne jest porozumienie w każdej ludzkiej brygadzie nie trzeba nikogo przekonywać. Niezależnie od tego, czy myśląc o komórce społecznej wizualizujemy sobie w głowie rodzinę, grupę przedszkolną, klasę, zastęp harcerski czy klub sportowy – zawsze jest to zbiór różnych osób, które muszą znaleźć sposób na owocną współpracę. A wszędzie tam, gdzie jest więcej niż jedna osoba, tam stykają się nie tylko temperamenty i charaktery, ale i całe spektrum emocji, z którymi trzeba sobie radzić.
Ucząc się gospodarować emocjami w domu dajemy maluchom naturalną szkołę postępowania w relacjach międzyludzkich w każdym innym otoczeniu. Tak postrzegam rolę mądrych książek o emocjach, w tym niepozorną, a bardzo mądrą serię o Titku autorstwa psycholożki Uli Młodnickiej oraz ilustratorki Agi Waligóry. Postać Titka pojawiła się już w innym kontekście, teraz przyjrzyjmy się innym częściom cyklu.
Już sam tytuł „Titek chce jeszcze jedną bajkę” (wyd. Czytalisek, 2025) rysuje przed nami historię, którą doskonale znamy z niejednej scenki rodzinnej. Kiedy dzieciom coś sprawia frajdę, naturalnym jest, że trudno przerzucić się na inną aktywność. A jeśli jest to bajka oglądana na dowolnym ekranie, tym bardziej można zrozumieć, a nawet przewidzieć fakt, że przy jej wyłączeniu nastąpi opór. Książka nie tylko mądrze tłumaczy dzieciom, jak zagospodarować zniecierpliwienie czy gniew, część dla rodziców jest wartościową podpowiedzią dla dorosłych.
„Titek i sposób na zasypianie” (wyd. Czytalisek, 2025) to kolejny temat wart uwagi. Wieczorne rytuały, dziecięce strachy, pobudzenie, które nie zawsze chce się wyciszyć… Rodzinne zakończenia dnia bywają czasem miłe, innym razem trudne i wymagające zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Ciepła opowieść z Titkiem i jego mamą w roli głównej jest cennym przykładem historii o tym, jak można łagodnie, w zrozumieniu i szacunku dla potrzeb obydwu stron przejść przez ostatnie godziny dnia. W poczuciu bezpieczeństwa, ale też wzmacniając samodzielność w naturalny i zdrowy sposób.
Titek może stać się dziecięcym przyjacielem dla chłopców i dziewczynek. Jego emocje są przedstawione tak, by maluchy mogły w nich odnaleźć własne odczucia i reakcje, a to pierwszy krok do przyjęcia innej perspektywy. Polecam do lektury wspólnej z dziećmi, niespiesznej, z rozmową. Warto też później, na spokojnie wrócić do komentarza dla dorosłych. By wspólnie wypracować siłę porozumienia.
Barbara Górecka / Dom Bajek







