Kiedy deszcz się zmienia w biały puch,
zwykły deszczyk z jesiennych słot i pluch,
to już zima.
– pisał przed laty w jednym z wierszy Jerzy Ficowski. Trudno się dziwić, że poetę inspirowała jedna z najpiękniejszych pór roku, czas, w którym barwy jesieni ustępują delikatnemu majestatowi śniegu. Subtelność zimowych odcieni bieli, surowość oraz piękno krajobrazu, jak i nieodłącznie z zimą związane wieczory spędzane w domowym cieple służą lekturze. Wydawcy co roku rozpieszczają nas literackimi smakołykami, które przyprawiają chłodne tygodnie sporą szczyptą serdeczności, wywołują uczucie wewnętrznej radości oraz wzmacniają wiarę w ludzi. Obowiązkowo też pozwalają doświadczyć śniegu! Z miłym dreszczykiem emocji zapraszam do tegorocznej odsłony zimowych polecanek książkowych. 🙂
Zbliżamy się powoli do finału naszego zimowego cyklu recenzyjnego, co nie oznacza wyczerpania tematu! Za oknem śnieg, nawet w tych częściach kraju, w których pojawia się rzadko, a szczypiący w policzki mróz zaprasza do podziwiania świata w biało-brokatowej odsłonie.
Jak piękne potrafią być zimowe krajobrazy wie zwłaszcza ta osoba, która choć raz była o tej porze roku w górach. Rafał Witek w książce „Ucieczka na Górę Marzeń” (wyd. Literatura, 2025, ilustracje Kasia Piątek) przenosi czytelników prosto w serce Karkonoszy.
Rodzice Olki i Oliwiera są nadzwyczaj zmęczeni. Życie daje im się we znaki, codzienność już nieco uwiera, stąd spontaniczny pomysł na zimowy weekend w nowo otwartym ekskluzywnym hotelu wydaje się być spełnieniem marzeń. A jeśli do tego dodamy wyjątkową promocję wypad rysuje się w wyobraźni każdego z członków rodziny jako coś niemożliwie wspaniałego. Nawet jeśli do hotelu trzeba dojść z plecakiem. Tymczasem…
Już sama droga na wskazane miejsce jest zaskakująca i obfitująca w wydarzenia, a kiedy rodzina rusza na szlak sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Wyzwanie, które staje przed rodzicami i ich dziećmi nie jest łatwe, noc zapada wyjątkowo szybko, nawigacja szaleje, baterie w telefonach się wyczerpują, hotelu nie widać, to oczywiste, że w takich okolicznościach łatwo się zgubić.
Rafał Witek buduje strukturę opowiadania z dużym wyczuciem, umiejętnie balansuje między lekkim napięciem, a sytuacjami, które je doskonale rozładowują. Opowieść o niebezpiecznej przygodzie łagodzi charakterystyką bohaterów, Olka ma dużą wiedzę z zakresu udzielania [pierwszej pomocy, Oliwier intuicyjnie doprowadza rodzinę do schronienia, tata wykazuje się umiejętnością rozpalania ogniska, mama roztacza aurę spokoju i bezpieczeństwa, dbając o dobrostan rodziny. Eskapada ujawnia, jak zgranym są zespołem, a trudne warunki wzmacniają panujące w rodzinie dobre relacje. Jest w tym opowiadaniu coś jeszcze – szczypta karkonoskiej tajemnicy, aura Ducha Gór i natury, która wspiera zagubionych wędrowców. Po prostu Góra Marzeń!
Barbara Górecka / Dom Bajek







