Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

„Wesoły Ryjek i jesień” – recenzja

„Wesoły Ryjek i jesień” – recenzja
3 grudnia 2018 Redakcja DZIECI

Wesoły Ryjek i jesień

 

Jak to przyjemnie mieszkać w takiej części świata, w której pory roku są czytelne i różnorodne, po mroźnej zimie świat rozkwita w wiosennych barwach, by rozgrzać się na słonecznej letniej łące i w końcu przybrać jesienne szaty. Tropienie pór roku nabiera dodatkowego smaku w relacji z małym dzieckiem, które oczami otwartymi ze zdumienia chłonie otaczający świat.

Nie inaczej reaguje Wesoły Ryjek, świnka, bohater sześciu już tomów opowiadań autorstwa Wojciecha Widłaka, twórcy wielu ważnych tytułów dla dzieci, w tym chociażby książek o niezrównanym kwartecie Pana Kuleczki i jego przyjaciół – Kaczki Katastrofy, Psa Pypcia i Muchy Bzyk Bzyk. W najnowszej części przygód Ryjka i jego rodziców, „Wesoły Ryjek i jesień” (wyd. Media Rodzina, 2018), razem z pogodnym i ciekawskim świata bohaterem można pochylić się nad tym wszystkim, co tworzy wizerunek jesieni idealnej: szeleszczącymi liśćmi, wiatrem, lasem pachnącym grzybami, czerwienią, żółcią, oranżem, brązem… Przygody Ryjka bardzo pobudzają zmysły czytelników, wiatr jest bowiem niespokojny, kałuże pluskające, a zapach jesiennej szarlotki niezwykle intensywny. Cenne są to opowiadania także ze względu na prostą treść, acz ujętą w niebanalny sposób. Widłak ma niezwykły dar przyglądania się światu z perspektywy dziecka, jak jeden z bohaterów wspaniałej książki „Pięciu nieudanych” Beatrice Alemagna (wyd. Dwie Siostry), który nieustająco postawiony na głowie może dostrzegać sprawy niewidoczne dla oczu zwykłej (dorosłej) osoby.

Czytając Ryjka nie można pominąć także bardzo istotnej kwestii – obecnych w każdym słowie, geście, zwracaniu się do siebie szacunku i uważności wobec drugiej osoby. Każdy członek rodziny, także zabawkowy żółw, traktowany jest z powagą i miłością, tak po prostu, bez zbędnych udziwnień czy nachalności. To świetna lekcja budowania silnych więzi rodzinnych.

Ryjka od samego początku tworzy z Widłakiem Agnieszka Żelewska, która w dowcipny sposób rysuje bohatera i jego liczne przygody. Czyni to z lekkością, nie ukrywając swojej kreski, ale też nie przesadzając z dziecięcą stylizacją. Trafia w punkt, świetnie ilustrując wdzięk tych krótkich opowiadań.

Ryjkowe przygody obejmują także inne pory roku – w księgarniach dostępne są tomy o zimie i lecie. Zapewne do serii dołączy jeszcze wiosna – czego warto sobie życzyć, bo dobrej i bezpretensjonalnej literatury dla dzieci nigdy za dużo.