Please select a page for the Contact Slideout in Theme Options > Header Options

„Żeby kózka nie skakała”. Recenzja.

„Żeby kózka nie skakała”. Recenzja.
3 października 2024 Redakcja DZIECI

Klasyka – rzecz piękna

Ach, wiersze dla dzieci Juliana Tuwima! Któż ich nie zna, kto ich nie polubił? Fenomenalne pomysły, rymy wpadające w ucho, obrazowy i rozwijający wyobraźnię dobór słów, nietuzinkowe pomysły. Trudno się dziwić, że nieustannie są brane na warsztat, czytane w domach, przedszkolach, szkołach. Kolejne pokolenia dzieci poznają bogactwo języka artystycznego polskiego poety żydowskiego pochodzenia, badacze opracowują nowe interpretacje, aktorzy zaś pochylają się nad wielością możliwości adaptacji tej barwnej poezji.

Kameralne wydawnictwo Buka, specjalizujące się w audiobookach bardzo wysokiej jakości zarówno pod kątem doboru tekstów literackich, jak i osób odpowiedzialnych za dźwięk, muzykę oraz oprawę graficzną, sylwetkę Juliana Tuwima przywołało dzięki książce Agnieszki Frączek „Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą” (2019) w świetnej interpretacji Macieja Stuhra. W tym roku Julian Tuwim symbolicznie powraca pod postacią wierszy swojego autorstwa, tytułów na stałe wpisanych już w kanon poezji dla dzieci.

„Żeby kózka nie skakała” (2024) to pierwsza odsłona dwuczęściowej publikacji, druga jej część – „Trala trala tralaleńko” zapowiedziana została na grudzień br. Obie są dostępne w wersji cyfrowej, jednak Buka pamiętając o analogowych czytelnikach planuje wydanie całości w formacie CD w 2025 roku.

Wiersze czyta Jerzy Stuhr, znakomity aktor, postać wielkiego formatu i doświadczenia scenicznego, obdarzony niezwykle charakterystycznym tembrem głosu. To jedna z jego ostatnich realizacji przed śmiercią. W zbiorze pod tytułem „Żeby kózka nie skakała” spotkamy Słonia Trąbalskiego, Zosię Samosię, Grzesia kłamczucha, Pana Maluśkiewicza… Pojawiają się także kultowe Lokomotywa oraz Abecadło.

Recytacji towarzyszy doskonale oddająca tempo oraz wdzięk wierszy muzyka Macieja Mulawy. Czasem bywa łagodna i dyskretna, innym razem dynamiczna oraz mocno puentująca frazę. Wielość instrumentów odsłania tropy dla wyobraźni skupionej na dźwięku.

Okładkę, podobnie jak kilka innych tomów poetyckich w serii „Mądre bajki”, zaprojektowała Agata Dudek z warszawskiego Acapulco Studio. Odważna forma graficzna, mocna kolorystyka, bogactwo detalu, ale i mrugnięcie okiem w kierunku klasyki (nawiązanie do kanonicznych już ilustracji Ignacego Witza) stanowi o sile tego obrazu.

Wszystko jest w tym tytule dopracowane i przemyślane, pozostaje tylko zatopić się w świat słów i dźwięku!

Barbara Górecka / Dom Bajek