Biała droga hen przed nami,
sanki dzwonią dzwoneczkami…
Jesień rozgościła się na dobre i już niebawem ustąpić będzie musiała kolejnej porze roku. Mroźne poranki, powietrze szczypiące w policzki, długie ciemne wieczory zdecydowanie są dowodem na nadchodzącą przemianę. A cóż jest milszego zimą niż skrzące od śniegu książki? Opowiadania, w których biały puch wywołuje charakterystyczne łaskotanie w sercu. Fabuły szczególne, magiczne, połyskujące, rozgrzewające niczym miodowa herbata z cynamonem. Zapraszamy do tradycyjnego już cyklu zimowych recenzji tytułów, które – mamy szczerą nadzieję – zachęcą Was do rodzinnego rozgoszczenia się z książkami w cieple domów.
Kiedy ma się na głowie tak wiele spraw do ogarnięcia, ile posiada Święty Mikołaj, trudno się nie zdziwić, jeśli zdarzają mu się pomyłki. Anna Taube wzięła na warsztat pisarski roztargnienie ukochanej postaci niemal wszystkich dzieci, bez wytykania błędów czy niedoskonałości, ale w ciepły sposób skupiając się na tym, jak można Świętemu pomóc.
Jesień rozgościła się na dobre i już niebawem ustąpić będzie musiała kolejnej porze roku. Mroźne poranki, powietrze szczypiące w policzki, długie ciemne wieczory zdecydowanie są dowodem na nadchodzącą przemianę. A cóż jest milszego zimą niż skrzące od śniegu książki? Opowiadania, w których biały puch wywołuje charakterystyczne łaskotanie w sercu. Fabuły szczególne, magiczne, połyskujące, rozgrzewające niczym miodowa herbata z cynamonem. Zapraszamy do tradycyjnego już cyklu zimowych recenzji tytułów, które – mamy szczerą nadzieję – zachęcą Was do rodzinnego rozgoszczenia się z książkami w cieple domów.
„Zima w Jeżynowym Grodzie” Jill Barklem (wyd. Znak Emoticon, 2024) jest przepyszną pozycją książkową w stylu retro, której blask i spokój narracji jest kojący oraz pełen czaru. Oryginalnie ilustrowana przez brytyjską autorkę opowieść powstała na początku lat 80. XX wieku, widać w niej inspiracje twórczością jedną z najbardziej znanych rysowniczek na wyspach – Beatrix Potter.
Jeżynowy Gród zamieszkują myszy, właściwie całe mysie rodziny, których maleńkie mieszkanka umiejscowione między korzeniami drzew są przepięknie urządzone. Mysie mamy, obowiązkowo w fartuszkach, szykują się do zimy przygotowując ciasta i leguminy, parzą herbatkę z liści jeżyn oraz dbają o dobrostan domostw. Panowie są strażnikami Składziku na Pniu i kopią tunele w śniegu. A kiedy białego puchu spadnie dostateczna ilość wydarzyć się może coś bardzo specjalnego…
Już tylko najstarsze myszy pamiętają tak mroźną i białą zimę jak ta. Wszyscy upewniają się, że śniegu jest dość, by uruchomić lawinę przygotowań do zimowych tańców. Całe mysia społeczność zaangażowana jest w organizację balu (poza nazbyt aktywnymi chłopcami, którzy naprzykrzają się w kuchni 😉 ). Gdy nadchodzi oczekiwany wieczór specjalnie przygotowana sala lśni od kryształowego blasku. Rozpoczyna się bal. Bajeczny bal zimowy.
Przyglądanie się mieszkańcom Jeżynowego Grodu w samym sercu zimy to szczególna przyjemność. Niesie ją wypatrywanie przemyślanych szczegółów tej osobliwej scenografii oraz działająca na zmysły fabuła (któż nie miał by ochotę na spróbowanie rozgrzewającej zupy pani Żabuchowej lub ciast pani Jabłuszko?). Zdecydowanie czytelników rozczula ten mikro świat, jego wzruszająca skala i piękno.
Barbara Górecka / Dom Bajek







