Kwiat kalafiora
Im głębiej wchodzę w świat Ziuzi, niezwykle barwnej dziewczynki – w przenośni i dosłownie, ma bowiem oczy w kolorze zielonym i szarym – tym bardziej się nim zachwycam. A jak się posiada tak różnorodne oczęta to nikogo nie zdziwi fakt, że i wyobraźnia takiej osóbki musi być niecodzienna. Zwłaszcza, jeśli za opisem charakterystyki ziuziowego życia stoi sama Malina Prześluga, doceniana dramaturżka i twórczyni niebanalnej literatury dla dzieci.
Narracja tomu „Ziuzia… idzie spać” (wyd. Tashka, 2023) rozgrywa się wieczorem, w porze, w której zdecydowana większość dzieci szykuje się do łóżek. Zazwyczaj zabierają one ze sobą coś wyjątkowego, ukochaną przytulankę czy misia – magiczne przedmioty ułatwiające zapadnięcie w barwny sen. A Ziuzia…? O, nie – w jej przypadku trudno napotkać banał, ta dziewczynka znajduje wiele arcyciekawych i zupełnie zaskakujących przedmiotów, z którymi zaprzyjaźnia się przed snem. Dezodorant o zapachu wiosennego poranka? Papierek po batoniku kokosowym? Wieszak? Ha, przy takim zestawie marchewka – tak, najzwyklejsza marchewka zdaje się lekko wiać nudą…
Tymczasem wyobraźnia Ziuzi nie zna granic i zaproszenie marchewki, która okazuje się Marchewką Natalią, do wspólnego zasypiania bardzo szybko przemienia się w szaloną wyprawę do wiejącego chłodem Królestwa Grochu z Kapustą. Jeśli intryguje Was zarys lodowej góry, górskie kwiaty czy zorza polarna (w mieszkaniu Ziuzi, tak tak!) oraz oślepiający blask z wnętrza skał koniecznie sięgnijcie po tę opowieść. Gwarantuje ona znaczne poszerzenie horyzontów myślowych i spojrzenie z całkowicie nowej perspektywy na niby-zwyczajne domowe utensylia.
Ziuzia z Marchewką Natalią spotykają Ka Banossę, Kash Ankę, Oliwię z rodu Oliwek i majora O’Goorka. Jednak najznakomitszym mieszkańcem krainy jest on – sam Królewicz Kalafior. Czy swoim wdziękiem przekona dziewczynkę do podjęcia decyzji o zamążpójściu? Jakie niebezpieczeństwo oznajmi nasilający się znienacka dźwięku alarmu?
Robert Romanowicz ze swadą podąża za słowem rysując ciekawe kompozycje, także sięgając po nietuzinkowe środki plastyczne, jak chociażby tło przypominające kolaż stron starych pożółkłych gazet i odręcznych notatek. Na tym tle niezwykle intrygująco prezentuje się tytułowa bohaterka ze swoją nową przyjaciółką. Z dorysowanymi w odpowiednim miejscu oczami 🙂
Barbara Górecka / Dom Bajek







